Wine Lady

Zapraszam na moją nową stronę: www.wine-lady.pl
I also write about wine in English: www.wine-lady.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okiem wegetarianki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okiem wegetarianki. Pokaż wszystkie posty

13.03.2013

Alzacja i Marlborough w kieliszkach i młodzieńczy komplemencik

Jakiś czas temu w zimowe weekendowe popołudnie odwiedziłam koleżankę (nazwijmy ją K.), z którą przy kieliszku (niejednym) przegadałyśmy parę fajnych godzin. Poddane obróbce zostały dwa wina – sauvignon blanc z Marlborough i  alzacki gewurztraminner. Wydawać by się mogło, że 2 butelki na 2 filigranowe kobietki to zdecydowanie za dużo, ale trzeba przyznać, że nie było nawet większych zawrotów głowy. Albo jesteśmy tak odporne, albo były to wina bezalkoholowe ;)

Zaczęłyśmy od sauvignona - Kora Sauvignon Blanc Marlborough 2011 okazało się być bardzo dobrym winem z typowym dla Nowej Zelandii smakiem agrestu, odrobiną mineralności i – oczywiście – ściętej trawy.


Kora Sauvignon Blanc 2011 Marlborough


24.02.2013

Riesling'owo po niemiecku

Ależ to było przeżycie! Dla wielbicielki rieslingów degustacja kilku butelek tego wspaniałego trunku była jak marzenie ;) A że marzenia lubią się spełniać, to było winnie. I to jak!


Zaczęło się całkiem NIEwinnie.. pewnego, nie tak odległego śnieżnego popołudnia, tuż po pracy, zasiadłam przy wielkim stole wśród mniej i bardziej obcych mi ludzi i zastanawiałam się nad tym, jaką radość potrafi dać widok ustawionych obok siebie pustych kieliszków wina. Zawiesiłam na nich wzrok i pozwoliłam ulatywać myślom (taki trochę rodzaj akoholowej medytacji tuż przed degustacją wina), czekając, aż panowie napełnią każdy z kieliszków innym winem, co pozwoli mi odlecieć do winnej krainy organoleptycznych doznań ;p
I stało się. Z zamyślenia wyrwało mnie słowo ‘riesling’, a gdy się ocknęłam obok mnie stało już kilka butelek wina. Nie opiszę jak się ucieszyłam, bo to była radość nie do opisania ;)) Za to do opisania są same wina – pachnące, smakowite, pociągające.. mniam!



31.01.2013

Wino i jedzenie - co, gdzie, kiedy, jak i z czym

Początkowo była to druga część postu pt Sos do wina, czy wino do sosu – czyli o doznaniach kulinarnych słów kilka , jednak rozdzieliłam go na dwa mniejsze – pierwszy to konkretne wnioski z warsztatów kulinarnych (które znaleźć można tutaj: Sos do wina, czy wino do sosu – czyli o doznaniach kulinarnych słów kilka), a drugi (Wino i jedzenie - co, gdzie, kiedy, jak i z czym) to kilka ogólnych porad i informacji, które mogą pomóc w dobieraniu wina do posiłków. Tak więc dziś słów kilka o ogólnych zasadach tworzenia par wino+jedzenie - tych najlepszych i nienajlepszych, polecanych przez ekspertów, sprawdzonych i ogólnie znanych.

13.01.2013

Keep Calm And Carignan white 2011

Naszło mnie wczoraj na robienie sushi, więc spędziłam kilka godzin kręcąc ‘rurki’, a później zastanawiałam się nad winem i wybrałam białego carignana, którego przywiozłam 3 miesiące temu do domu. Wino zrobił Mark Hoddy, którego miałam okazję poznać podczas wizyty w Bordeaux (o której możecie poczytać tutaj: http://wine-lady.blogspot.com/2012/11/lotnisko-w-bordeaux.html lub tutaj: http://wine-lady.blogspot.com/2012/12/wspomnien-czar.html). 
I muszę przyznać, że zasmakowało mi tak bardzo, że do kolacji wypiłam ponad pół butelki, co jeszcze mi się nie zdarzyło ;p Będę nieskromna i napiszę, że zrobiłam rewelacyjne sushi, które z tym winem było tak genialne, że uznałam je za najlepszą kolację, jaką do tej pory jadłam. W dalszej części posta zamieszczam zdjęcia i oczywiście parę słów na temat wina, które gorąco polecam.
 

Keep Calm and Carignan 2011 (White)

Wine Lady - Keep Calm And Carignan Blanco 2011

30.09.2012

Winnice w Bordeaux

Moja podróż po winnicach Bordeaux dobiegła końca, ciężko było wracać do PL, ale obowiązki wzywają, poza tym mam tu swój piękny świat, może mniej winny niż w Bordeaux, ale jednak swój własny ;) Było niesamowicie! Poznałam wielu cudownych ludzi, dla których te piękne miejsca są codziennością, poznałam wspaniałych winiarzy, którzy z radością dzielili się swoją wiedzą, odkryłam w sobie jeszcze większą pasję do win, degustowałam naprawdę wspaniałe winne perełki (niebawem pojawią się opisy), byłam zarówno w topowych winnicach, jak i tych mniejszych, które jednak również produkują znakomite wina - w wolnej chwili powrzucam zdjęcia i bardziej szczegółowe informacje ;)

Wiem już, że tam wrócę, kawałek mojego serduszka tam został i na odległość będzie pielęgnować moje wspomnienia ;) mam też nadzieję, że będę mieć okazję bywać częściej w takim wybornym towarzystwie, jak w ostatnim tygodniu. Dziękuję wszystkim za wspaniale spędzony czas! :)

25.01.2012

Okiem wegetarianki – dobór win do potraw

Mój wegetarianizm jest nieodłącznie związany z nieznajomością smaków mięs czy ryb. Z kolei moja praca wymaga znajomości połączeń win z każdym możliwym rodzajem posiłku (i na nic się zdały moje argumenty, że ja nie wiem jak smakują kotlety cielęce czy łosoś). Dlatego przy łączeniu potraw ‘niewege’ z winem wspieram się stronami, które polecili mi zaprzyjaźnieni znawcy win z Anglii i Francji.

23.01.2012

Wino okiem wegetarianki

Dużo się pisze na temat dobierania win do potraw, jednak wciąż niewiele źródeł skupia się wokół potraw warzywnych i wegetariańskich. Dla mnie, wieloletniej wegetarianki, akurat ten punkt jest istotny, żeby nie powiedzieć najistotniejszy, dlatego postanowiłam podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi bezskutecznie poszukującymi informacji. I choć gust to coś, o czym się nie rozmawia, to w przypadku potraw wege można wyróżnić kilka punktów, na które warto zwrócić uwagę przy doborze wina.
Generalnie do dań obiadowych pijam wina wytrawne, dlatego też w poniższych przykładach występują tylko wina wytrawne.
pic (1) - dobór wina do potraw wegetariańskich, źródło zdjęcia: LW