Wine Lady
Zapraszam na moją nową stronę: www.wine-lady.pl
I also write about wine in English: www.wine-lady.com
I also write about wine in English: www.wine-lady.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
12.05.2014
4.05.2014
28.04.2014
27.04.2014
17.04.2014
7.03.2014
Angielskie podboje całkiem winne
Moja ostatnia wycieczka do Anglii przysporzyła mi kilka
ciekawych degustacji w znajomo-rodzinnym towarzystwie. Tak opiłam się
nowozelandzkimi i chilijskimi sauvignonami, że kocich ‘siuśków’ i nielubianego
przeze mnie agrestu wystarczy mi na kolejne pół roku.Trafiły mi się też perełki
(np czerwony Sancerre), których w normalnych warunkach bym nie miała okazji
skosztować. A marketowy ‘eSBek’ wywołał niemałe zaskoczenie – ok 7 EUR za takie
wino w żaden sposób nie boli. Chyba, że się go wypije za dużo..
![]() |
| Sancerre Vieilles Vignes Pinot Noir 2008 |
Zacznę od rzadko spotykanego czerwonego Sancerre’a, które
wywołało we mnie totalnie skrajne uczucia – dotąd w większości trafiały mi się
pinotki-ochydki zalatujące odchodami pomieszanymi z wnętrznościami syfonu (wiem,
co mówię, kilka miesięcy temu doświadczyłam na własnej skórze czyszczenia
jednego– traumatyczne przeżycie zakończone kategorycznym „nigdy więcej!”).
Ponadto jakoś nieszczególnie przepadam za Burgundią, którą prywatnie określam
synonimem ‘pinot noir’, więc do tego koszyka wrzucam wszystkie inne pinot-szczepowe
wina bez względu na pochodzenie. Wygląda na to, że niesłusznie..
Sancerre AOC
Pinot Noir 2008
Sancerre wywołało u mnie zaciekawienie – dotąd nie miałam okazji próbować czerwonej wersji tego cudnego regionu, a od M. słyszałam, że pinot noir stamtąd jest niesamowite. I teraz wiem, że to prawda.
Sancerre wywołało u mnie zaciekawienie – dotąd nie miałam okazji próbować czerwonej wersji tego cudnego regionu, a od M. słyszałam, że pinot noir stamtąd jest niesamowite. I teraz wiem, że to prawda.
21.11.2013
9.09.2013
8.09.2013
7.09.2013
Grad w Bordeaux, miesiąc później.
Minął
miesiąc od czasu, gdy Bordeaux nawiedziło kilka burzy gradowych, które
zniszczyły wiele winnic. Szczególnie ucierpiał Prawy Brzeg i Entre. Poprosiłam, aby M.
zabrał mnie na winnice zniszczone gradem, chciałam to zobaczyć, chyba chciałam
przez chwilę poczuć ten charakterystyczny rodzaj smutku i współczucia, jaki się
odczuwa ‘po tragedii’..
Złowroga cisza,
brak żywej duszy, nawet wiatru nie było. W połączeniu z widokiem zniszczonych winnic całość wywoływała ciarki na plecach - większe, niż się spodziewałam. Kojarzycie,
Drodzy, filmy dla dzieci i młodzieży? Te, w których zła czarownica przechadza
się ścieżką w pięknym ogrodzie, a życie wokół niej zaczyna umierać, kwiaty
wysychają, róże i fiołki tracą kolor, wszędzie nagle robi się czarno, sucho,
smutno? Tak właśnie wyglądały te umarłe pola dookoła mnie.
6.09.2013
31.08.2013
30.08.2013
Entre Deux Mers
Entre Deux Mers. Ładnie brzmi, prawda? Pomiędzy dwiema
rzekami. Sam teren też robi wrażenie. Choć nie mogłam w pełni nacieszyć oczu,
bo padało niemiłosiernie i praktycznie całą podróż spędziliśmy uwięzieni w
samochodzie; jedynie tylko od czasu do czasu opuszczałam szybę, by lepiej
widzieć. Pomimo pogody – było warto pojechać.
29.08.2013
28.08.2013
4.08.2013
1.12.2012
3.11.2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)

