Wine Lady

Zapraszam na moją nową stronę: www.wine-lady.pl
I also write about wine in English: www.wine-lady.com
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rioja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rioja. Pokaż wszystkie posty

19.05.2013

Jubileuszowo z Gran Reservą

Jubileusz 30-lecia małżeństwa brzmi pięknie, a jednocześnie trochę przerażająco. Miło było spędzić czas wśród bliskich mi osób i razem z nimi celebrować ich szczęście i cieszyć się ich radością. Była to też okazja do nadrobienia zaległości z rodziną, której już długo nie widziałam. Zabrałam ze sobą 12-letnią rioję, na szczęście trafiłam w gusta i wino smakowało. Tak przynajmniej goście twierdzili. Chociaż nie mam pewności, czy nie usłyszałam „to bardzo dobre wino” jedynie z grzeczności ;) tak czy inaczej wieczór był udany, zjadłam zdecydowanie więcej ciasta (tort był pyszny!) niż wypiłam wina, a wspomnienia z pewnością będą do mnie wracać. 



A teraz o samym winie – zachwyciła mnie jego barwa. Nie tego spodziewałam się po 12-letnim winie. Piękny był też zapach, w którym w dużym stopniu przebijały śliwki węgierki. W smaku wino było ugładzone beczką, przyjemne i gładkie z mocno wyczuwalnymi, ale nie agresywnymi taninami.

2.02.2013

Foronda Reserva 2007 Rioja DOC

Dzisiaj postanowiłam sobie uprzyjemnić obiad filmem i czerwonym winem – padło na rioję z 2007 i Mela Gibsona z 2012 ;)) Mel był, jak to Mel Gibson - świetny w roli staruszka na ekranie, a rioja, jak to rioja - bardzo mi smakowała, a obiad też niczego sobie, chociaż miałam ochotę na lazanię, ale ta będzie w okolicach jutra, muszę na makaron poczekać ;p Wracając jednak do wina, to z czystym sercem polecam tę rioję – jest smaczna, aromatyczna, typowa rioja z przyjemnymi nutami od dębu, a więcej szczegółów w dalszej części notatki.

Foronda Reserva 2007 Rioja DOC


10.01.2013

Bodegas Primicia Rioja 2009

Wygląda na to, że moje świąteczno-noworoczne postanowienie o wychodzeniu z pracy o 17 muszę przesunąć na drugą połowę stycznia lub luty, bo teraz pobijam swoje własne rekordy (no, może pomijając krakowskie nocki firmowe – Izka, jeśli kiedykolwiek to będziesz czytać, to wiesz o czym mówię i akurat teraz lampka w górę za Twoje zdrowie ;p). Dziś udało mi się wyjść ok. 18 i wymarzłam niemiłosiernie na przystanku (a nawet dwóch), więc postanowiłam sprawić sobie przyjemność po powrocie do domu. Wanna pełna gorącej wody, świeczki i … jak zwykle 15 minut spędzone nad winami: „może to, nie a może to, hmm a może tym razem jakieś białe, nie wolę czerwone… my kobiety lubimy sobie wszytsko UŁATWIAĆ ;p” ale wybór padł na rioję, która zalega już u mnie dość długo. Poniżej kilka słów na temat tej 4-letniej riojy, która towarzyszyła mi dzisiejszego wieczoru podczas wylegiwania się w wannie ;))

Bodegas Primicia Rioja 2009
Bodegas Primicia Rioja 2009


30.08.2012

Vina Labarta Rioja 2009

Czas na coś czerwonego – Viña Labarta Rioja 2009, trochę u mnie poleżała, ale już najwyższy czas był na spożycie, więc spożyłam ;)

Viña Labarta Rioja 2009


Pierwsze wrażenie: Trochę za cierpkie przy pierwszym zetknięciu, zapach był przyjemny (porzeczki i truskawki). Wino postało przez noc i to, co spróbowałam kolejnego dnia mnie zaskoczyło – wino nabrało powietrza i uwolniło piękne owocowe nuty z odrobiną skóry i wanilii. Zdecydowanie lepsze po napowietrzeniu.
Oko (barwa): raczej nieprzezroczyste, średnio głębokie, odcień ciemnoczerwony z brązowymi refleksami
Nos (aromat): na początku trochę ‘ostry’ (pierwszy dzień), ale czysty, średnio intensywny,  drugiego dnia było już czuć owoce – porzeczki i przede wszystkim truskawki, również przebijały się aromaty beczki – wanilia i trochę skóry;
Usta (smak): w pierwszy dzień tuż po otwarciu butelki bardzo cierpkie, ale na drugi dzień bardzo dobre, widocznie musiało sobie poleżeć i nabrać powietrza; wytrawne, choć miałam wrażenie, że raczej off-dry niż typowy dry; średnio treściwe, jedwabiste; raczej mało tanin, średnio -długi finisz, ale przyjemnie owocowy;
Kuchnia (wino+jedzenie): zdecydowanie grillowane potrawy, tapas, dobre z oliwkami

Kraj - Hiszpania
Region – Rioja
Apelacja – Rioja DOC
Producent – Viñedos de Labarta

Winnice – Vina Labarta Vineyards
Winiarz: bd
Gleby - bd
Vintage - 2009
Szczep – tempranillo, graciano
Styl – spokojne czerwone
Alkohol -12,5%
Beczka – tak, czuć aromaty od beczki
Serwowanie - 18°C (temp pokojowa)
Piwniczka- już zbyt długo nie poleżekuje – jeszcze przez najbliższych kilka mies możnaby je pić, ale czuć już, że wino jest pod koniec swojej świetności
Data degustacji – 17 i 18.08.2012
Cena – nie wiem, dostałam ;)

Ocena ogólna:  Wino było zdecydowanie lepsze drugiego dnia – podejrzewam, że może się to wiązać z faktem, iż trochę je przetrzymałam. Dla tych, którzy też je chomikowali - polecam otworzyć butelkę (lub przelać do karafki) i zostawić na kilka godzin, będzie lepsze. Ogólnie wino dobre, dość długi finisz, niezbyt mocne taniny, ciekawe aromaty owoców z elementami pochodzącymi od beczki. Polecam, choć lepiej już pić nowsze roczniki – pewnie będą lepsze ;)